Violetta
Jestem szczęśliwa. Leon i ja... O sms od Fran. Nasza rozmowa brzmi tak:
Fran:
Jak tam Leonetta?
Ja:
Kto?
Fran:
Ty i Leoś <3 :) Wielbię was śledzić...
Ja :
Francesca!!! Jak możesz?! Ja i Leoś to Leonetta?
Fran
Tak. Leon + Violetta = Leonetta
Violu a kto może być? Niż ty i Leon Verdas.
Ja
Francis, Fantazjujesz i bujasz w obłokach! Pacz! Juz prawie 18 idź lepiej spać!!
Fran
Pa kocham, idę spać
Ja
Całuję cię Fran <3
I skończyłyśmy pisać. O... Tomas dzwoni.. Odbiorę:
- Cześć Violetta
- Co ty chcesz Tomas?
- Yyy zapytać jak między tobą a Leonem.
- Dobrze. Czemu wyjechałeś?
- Żebyś byłą szczęśliwa.
- To nawet lepiej, że wyjechałeś. Pa
- Nara. To moj ostatni telefon...
- Okej. Tęskniła nie będę. - rzuciłam oschle i się rozłączyłam
Tomas
Oschła jest dla mnie a co ja takiego zrobiłem? Dałem jej wolną rękę. Wyjechałem aby była szczęśliwa a ona?! Szmata z tej Violetty już się odkochałem. Poznałem nawet Magie. Jest ładna. Ale nie śpiewa. Zapiałem się też do "Qer Passae Studio!" Nawet fajne ale nie przebije studia 21. Szkoda. Lubiłem tam być ale wolę sie jej usunąć z drogi. Może mnie załatwić tak jak mojego drogiego kuzyna Diega. Diego pisze do mnie.. Nasza rozmowa wygląda tak:
Diego:
Ej, Toms ja kocham ta Violkę Castillo!! Lud też jest niezła!!
Ja:
Diego?! CO TY ROBISZ?! Obie były kiedys ze mną. I co rozpierniczyłeś im związek?
Diego:
Nie udało mi się. Verdas i Castillo za bardzo się kochają.
Ja:
Miałeś im ten związek rozwalić. Jeszcze chwila i wsiadam w samolot i przylatuję do Buenos Aires!!! Zobaczysz w tedy mój gniew Diego..
Diego:
Jesteś głupi Toms. Bardzo głupi. Ja i tak będę z Violką. Verdas ma złamaną nogę. A Violetta mnie pobiła, mam złamany nos i bark...
Ja:
Wiedziałem, ze Viola nie polubi twojej nachalności!! JUPI!!!
Diego:
Nie jaraj się tym tak Tomi, dobrze ci radze. Zaśpiewałem jej Voy Por Ti. Leosiek się nieźle wkurzył. To jego piosenka! OJEJU!!! Zeszli się dzisiaj. Widziałem ich w parku. Liżą sie jak krowy!!
Ja:
Diego! Jesteś beznadziejny! Dzwoniłem do Violki. Ona mnie nie nawidzi! I ciebie z resztą też!!
Diego:
A i Verdas mnie nie załatwi. On ma złamaną nogę. Jeszcze da wolną rękę mnie i mniee polubi. KOŃCZĘ TOM'S TY LAMUSIE!!
Ja:
Jutro wracam do Aires!!
Ludmiła
Siedziałam w swoim pokoju jak gdyby nigdy nic. Może Viola coś napisze. O jest sms. Ale to nie od Violi szkoda. Tylko od tego Tomasa . Jego treść była taka: Jutro wracam do Buenos Aires. Zostawiłem tu niedokończone sprawy. Między innymi Ciebie Lud ;*** Kocham Cię!!!!! "
Myślałam, że się porzygam!! O jeju! Jaki z niego pacan...Ja go nie chcę! Dzwonię do Violki. Ale nie napisze esa będzie szybciej:" Violetta zrób coś! Tomas ma zamiar wrócić!!! JA NIE CHCĘ!!" Dodatkowo teraz dzwonię do Tomasa:
- Heeej TOMI!!!
- Cz..Cześć Ludmi...
- Masz nie wracać, okej?
- M..muszę.
- Powiedz co to za sprawy. A ja je dokończę.
- No dobra. Rozwal związek dla Leona i Violki.
- NIE NIGDY!! NIE ZRANIĘ PRZYJACIÓŁKI!!!
- Yyyy przecież ty jej nienawidzisz!
- Błąd. Ja ją baardzo lubię .A ty Tomas zpierniczaj! Nie przylatujesz.1!!!!
- Może to i racja..........
- JA zawsze mam rację. Ludmi się rozłącza!
Rozłączyłam się. Udawałam taką wredną przy nim. Hi hi hi . Nie mogę się doczekać aż mu dopiokę jak wróci. Jest żałosny. Naprawdę!! Wkurza mnie...
*********************************************************************************
Taki tam rozdziałek:)
/ Wika;****
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz