Violetta
(Na ulicy)
Tata nie wie że będę nocowała u Verdasów. To dla niego lepiej. O Leon podjeżdża. On to ma wyczucie czasu...
- Leoś.... Ja pokłóciłam się z tatą i nie mam gdzie nocować...
- Możesz u mnie...
- Dzięki.
Rzuciłam mu się na szyję. I namiętnie pocałowałam.
- Violu. Moich rodziców nie ma.
- To jeszcze lepiej. Leosiu zabierz mnie z tąd już..
- Mam specjalne miejsce nie mój dom. Twój tata o nim nie wie...
- Okej, ale weź coś dla siebie...
- Jasne .
Jechaliśmy motorem do domu Leona. Zabrał swoje rzeczy i pojechaliśmy jego samochodem. Kurczę czemu ja nie wiedziałam że on ma samochód? Jechaliśmy godzinę. Do gór. Zatrzymaliśmy się przed ładną typowo góralską chatą.
- To mój domek letniskowy, Violu.
- ta domek, Leosiu.
Weszliśmy do środka. Leon powiedział:
- Zaprowadzę Cię do pokoju.
- Leon, ale ja chcę spać z Tobą..
- Okej. Weźmiemy więc sypialnię.
- Dziękuję...
- Idź się odświeżyć a ja zrobię kolację.
- Dzięki Leoś, kochany jesteś.
Poszłam. Bez trudu ją odnalazłam bo był na drzwiach napis: " ŁAZIENKA VERDASÓW" . Hi hi hi .
Leon
(kuchnia w góralskim domku)
Ciekawe co ta moja Violetta planuje. Ja wiem jedno. Zjemy kolację przy świecach..
Violetta
(ŁAZIENKA)
Planuję... Wspaniały wieczór u boku Leona. O woła mnie:
- Viola! Kolacja.!
Myślę że go oczaruję. Wybrałam ładne ubrania... Tak myślę .
Schodzę. Ciekawi mnie co czeka na mnie w jadalni... Jeju Leon się postarał.... Jak ja go kocham :D....
- Leoś po co tyle pracy?? Nie możemy zjeść normalnej prostej kolacji?
- Nie podoba Ci sie?
- Podoba mi się.. Z jakiej to okazji?
- Z takiej że cię kocham...
Zasiedliśmy do kolacji. O jejku pyszna jest! Zjedliśmy ją w błyskawicznym tempie. Potem Leon szybko posprzątał i wziął mnie pod rękę. Poprowadził mnie do sypialni. Zaczął namiętnie całować. Mimowolnie wsuną ręce pod moją bluzkę. Zrozumiałam ten znak... zaczęłam rozpinać mu koszulę, on zdjął moją bluzkę. Leon zaczął coraz namiętniej mnie całować. Rozpiął moje spodnie ja jego też. Mimowolnie zaczął je zdejmować. Ja też dłużna nie pozostawałam. Nagle zorientowałam się że stoimy przed sobą w samej bieliźnie. Leon wziął mnie na ręce i położył na łóżku. Całując mnie błądził szukając zapięcia od stanika. Zrobiliśmy to. My to zrobiliśmy. Jestem podekscytowana. A co jeżeli zajdę w ciążę? Leon chyba się zabezpieczył... Z resztą później o tym pomyślę. Musimy się sobą nacieszyć.
Trochę krótki
/Wika ;***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz