poniedziałek, 11 listopada 2013

Rozdział 10 cz 1

Leon
Dziwi mnie to, że ona kochała mnie. A ja chciałem zapomnieć. Ale po co ja o tym myślę?!!! Pytam:
- Jak się czujesz?
- Dobrze. Dalej sprzątajmy. Jest 0.34 a więc trzeba się ruszyć. Mój pokój nam jeszcze zajmie około 2 godzin.
- Okej.
Sprzątnęliśmy pokój w  milczeniu. Nagle powiedziałem:
- Wiesz Violetta, Lu mi powiedziała, że Tomas i Diego to kuzyni i że oboje chcą nam zniszczyć związek. I to,że  TOMAS WRACA!! Ale tylko na tydzień lub dwa.
- To i ja wiem.
Z rozmowy wyrwał nas głos Olgi.
Violetta 
Olga zawołała : "  Violetta masz gości!!!!!!". Odkrzyknęłam : "Wpuść ich!!!!" Do mojego pokoju wbiegły Fran, Lu, Cami i Nata. Za nimi Tomas i Diego!!!!!!! DIEGO!!
- Diego wyjdź!!
- Wysłuchaj mnie Letta.
- WYJDŹ!!!
- NIE!!
- WYJDŹ STĄD ALBO...
- Albo co??!!
 - RAMALLO!!!!!! RAMALLO!!
Do mojego pokoju wbiegł Ramallo.
- Co się stało Violetta?
- Ramallo, proszę wyprowadź go!!- Wskazałam na Diega .
- Nie możesz mi tego zrobić Letta.- błagał Diego
- Ramallo proszę  cię wyprowadź go!
- Już się robi Violetta.
Diego się szarpał. Byłam wściekła. Podeszłam do niego, spoliczkowałam i wykrzyczałam : " NIGDY MNIE NIE ZNAJDZIESZ CHAMIE!!!" . Zdezorientowana Lu rzekła:
- Violetta. Co się dzieje??!!!
- Diego się dzieje. Nikogo nienawidzę tak bardzo jak jego!
Nagle Lara wyrecytowała jak wiersz:
- Ja tam Diega lubię. Jest śliczny,  słodki, taki dystyngowany. Violu nie obraź się. Ale zakochał się w tobie. A na ciebie zasługuje tylko LEON! A nie piękny jak bóg Dieguś. Diegunio zasługuje na mnie! Idę. Paaa.
Lu
Biegłam za Diegim i wreszcie go złapałam i nagle wpadłam na pomysł, żeby mu wszystko powiedzieć. Co czuję i w ogóle. Zaczęłam:
- Diegi.. Bo ja cię nie  kocham.
- Lu.. Ja ciebie też ale zobowiązałem się z Tomasem, że "będę" z tą Violettą.
-To jest moja przyjaciółka!
- O sorry. To będziemy razem?
- Nie.
- DLACZEGO?!!!
- Ja jestem z Fede.
- Z kim?!
- Federico.
- KTO TO?! JA i ciebie kocham !
- O! FEDE DZWONI. Odbiorę. A teraz ty spier****j.
Diego odchodzi. Odbieram. Słyszę głos zatroskanego Fede:
- No nareszcie Lu. Martwiłem się. Nie jesteś na świecie sama.!! Czemu nie  odbierałaś?

*********************************************************************************
Dziwna część pierwsza ;)
/Wika ;***

piątek, 8 listopada 2013

Rozdział 9

German
Moja córka długo nie wraca. Gdzie się podziewa?? Muszę jej przekazać smutną wiadomość.... Angie też nie wie. Jeszcze spotkanie z tą Esmeraldą.
Esmeralda
German nie ma już pieniędzy. HA HA HA. Mnie na nim nie zależy i nigdy nie zależało. żal mi go. Nie ma to jak wkopany Germanek.
Violetta
Nie rozumiem taty. Rozmawiam z Leonem. Musze wracać. Tata chce mi coś powiedzieć. Wracam. Leon ze mną. Każę mu:
- Leon, pójdź do mojego pokoju. Okej?
- Jasne. Chcesz z tatą porozmawiać. Na osobności.
- Jak ty dobrze mnie rozumiesz.
Poszłam do salonu. Walnęłam z grubej rury:
- O co ci chodzi, tato?! Przeszkadza ci to, że jestem z Leonem??!!!
- Nie. Pakuj się.
- CO?!
- Mamy dobę na to żeby wyprowadzić się z domu.
- Że...że jak??!
- Nie dosłyszałaś??!!! VIOLETTA CO SIĘ Z TOBĄ DZIEJE??
- Słyszę. Ale co się stało? Czemu się wyprowadzamy?!
- Ktoś nas okradł. Przelał NASZE WSZYSTKIE pieniądze na swoje konto. Idź na górę. Pakuj się.
- Idę.
Z ciężkim sercem ruszyłam po schodach. Na strych. Tylko zawołałam:
- Leon. Chodź. Pomożesz mi?
 Wybiegł zainteresowany z pokoju. Zapytał:
- W czym?
- Wyprowadzam się z tego domu.
- Gdzie?
- Pewnie do Angie. Mamy na to dobę.
- Pomogę Ci. Od czego zaczynamy?
- Naturalnie, od strychu. Zabieram wszystko co wartościowe.
- Okej.
Pakowałam rzeczy mamy  z największym rozczuleniem, aż strych nie był pusty.  Powiedziałam do Leona:
- Zabierzmy się za mój pokój.
W nim Leon znalazł mój pamiętnik z czasów kiedy miałam 9 lat. Przeczytał na głos pierwszy wpis: " Dlaczego Ludmiła nie da mi nawet podejść do Leona? On i tak pewnie lubi bardziej mnie niż ją. Ona jest nie miła dla mnie. Nigdy się nie nauczy tego, że ja i tak mam od niej ładniejszy głos. I ładniej tańczę!! Lu jesteś wredna!!". Powiedział:
- Nawet w tedy mnie lubiłaś jak Lu uderzyła cię moją konsolą a ja się śmiałem??
- Tak. Byłam w tobie zakochana, idioto!! Ale ty nigdy tego nie widziałeś i  byłeś z Lu zawalony zajęciami muzycznymi i w ogóle. Tylko w tedy kiedy ja uciekłam do parku i śpiewałam ... to podszedłeś i mi powiedziałeś, że mnie lubisz ale nic więcej i że Lu jest dla ciebie ważniejsza. Mam nawet o tym wpis! Zobacz!
Wstałam. Zabrałam mu pamiętnik ozdobiony motylkami i przeczytałam: " Leon to debil!! Nienawidzę go!! Woli Ludmiłę. A więc dobrze, że mu nie powiedziałam że wyjeżdżam z tatkiem do Wielkiej Brytanii. Niech sobie siedzi z Lu!!"
- Szukałem Cię. Robiłem z siebie debila i chodziłem codziennie pod twój dom. Ale ciebie nie było. Byłem w tedy kretynem. I dopiero tata mi powiedział żebym przestał. Bo ty wyjechałaś i są małe szanse na twój powrót .
- Nie oszukuj się nadal jesteś kretynem . - Zmierzwiłam mu włosy i pocałowałam - Ważne, że teraz mam cię przy sobie . Ale pakujmy się. I nie otwieraj tego pamiętnika!! Chociaż przeczytaj co sądziłam kiedy miałam 14 lat. W tedy kiedy byłam miesiąc w Buenos Aires.
Czytał: " Jestem w Buenos Aires. Będę tu jeszcze przez 4 tygodnie. Ładnie tu. Idę do parku. Widzę  Lu i Leona. Chyba to on.  Nie poznaję go. Podchodzę i mówię:
- Cześć Lu!!
- Cześć Viola!! Dawno cię nie widziałam. gdzie byłaś? - zapytała Lu
- W Sztokholmie.
- Aha. Poznajesz Verdasa?
- Tak. Cześć Leon.
On nic. Czuję , że zaraz ucieknę z parku. Lubię go. NAWET KOCHAM. A on? Stoi jakbym z Turcji była i Lu o drogę pytała. Lu mówi :
- Nie przejmuj się nim. Głupek cię nie pamięta. Leon idź .
Nareszcie się odzywa:
- Pa Lu!!
Nawet nic mi nie odpowiedział. Wkurza mnie!! Lu mówi:
- Heh. Wiesz jest taka śmieszna sprawa... Bo on się w tobie kochał i chce o tobie zapomnieć. Ale nasza przyjaźń trwa na wieki??
- Tak. Idę już do domu. Muszę.
Wpadłam do pokoju i zalałam się falą łez. Pomyślałam gorączkowo, że mam jego stary numer. Dzwonię. Ktoś się odzywa:
- Halo?!
 - Czy mówię z Leonem Verdasem?
- Tak. A co?! - dodał opryskliwie.
- Chciałam się zapytać o co ci chodziło z tym że nawet mi nie odpowiedziałeś. I NIE KŁAM!!!!!!!
Rozłączył się. ON SIĘ Rozłączył!! Nienawidzę go!!! Płaczę. Tata wchodzi..". Leon pyta:
- Płakałaś po tym?
- Tak. Byłam załamana i  dlatego wróciłam z Ramallo i Olgą do domu. W Wielkiej Brytanii.
- I tyle cię widziałem. A teraz wróciłaś.
*********************************************************************************
Taki tam sobie rozdziałek 9 ;D Myślę że się podoba.
/Wika :************

czwartek, 7 listopada 2013

Taka informacja....

Nie mam teraz tyle wyświetleń, chociaż na innych blogach też nie miałam co mnie bardzo smuci. Chociaż wiem kto skomentował dam posta. Są wyświetlenia. I nie ode mnie. Trochę mi przykro, że nie komentujecie. Można z anonimka bez zalogowania. Chcę też abyście brali udział w ankiecie. No chyba, że chcecie inną to napiszcie swoją propozycję.  Przyjmę każdą krytykę. Może i walę miliony ortografów ale widziałam osoby które redagują bloga. Nie chcę im wytykać ale mają ok. 40 ortografów w jednym poście. Nooo ludziee... Co za sprawiedliwość? Na przykład: Dziewczyna nie wstawia przez miesiąc żadnego posta a ma około 50 komów uzbieranych w tydzień. Zlitujcie się i może walnijcie mi jakiegoś małego komka, np; spoko, ale wiesz sadzisz błędów, a i zapraszam także na swojego bloga: (i adres.); W takiej sytuacji wejdę, zobaczę, skomentuję.